Wolisz czas czy pieniądze? #konkurs

przez  |  Brak komentarzy

Jeśli zdarza Ci się kupować kawę w kawiarni, to znaczy, że doświadczyłeś w praktyce, co to znaczy przepłacać za dany produkt po to, by wraz z nim otrzymać wartość dodaną. W przypadku kawy, taką korzyścią może być miło spędzony czas. W przypadku zakupu markowego ubrania lub sprzętu – może to być satysfakcja z posiadania czegoś, co kojarzy Ci się z wysoką jakością i co wpisuje się w Twój styl życia. Ale bardzo często koszty, jakie ponosimy, pozostają w ścisłym związku z czasem. (tekst: Marcin Pietraszek)

Wolisz szybciej czy taniej?

W przypadku wielu usług podstawową korzyścią dla klienta jest oszczędność czasu. To dlatego biura podróży mają rację bytu. Gdyby celem nadrzędnym zawsze była dla nas oszczędność pieniędzy, każdy sam wyszukałby hotel, wynegocjował korzystną cenę, następnie zorganizował transport i wyżywienie. Jeśli ktoś decyduje się kupić gotową wycieczkę, to po pierwsze dlatego, że wierzy, że ktoś inny może zorganizować taką usługę lepiej od niego, a po drugie, nie chce tracić czasu i energii na coś, czego nie musi robić sam. Nawet, jeśli w efekcie zapłaci więcej, może uważać, że taki zakup mu się opłacił, biorąc pod uwagą oszczędność czasu i wysiłku.

Nie każdy jednak podejmie taką samą decyzję. Ktoś, kto nie narzeka na brak czasu, ale za to przykłada dużą wagę do oszczędności finansowych, może chcieć samodzielnie zorganizować swoje wakacje, dzięki czemu każdy element wyjazdu pozostawi pod swoją kontrolą. Dziś nie jest to zresztą trudne. Z pomocą internetu bez trudu można wyszukać najtańsze połączenia lotnicze, a ceny noclegów porównać w kilku portalach oraz bezpośrednio na stronach hoteli. W efekcie taki samodzielny klient często zapłaci mniej pieniędzy niż klient biura podróży. Zużyje jednak przy tym więcej czasu, który mógłby przeznaczyć na inną aktywność – np. na wypoczynek lub na… zarabianie pieniędzy!

Wolisz czas czy pieniądze?

Im bardziej zależy nam na czasie, tym większe koszty jesteśmy gotowi ponieść. Jeśli mamy daleko do pracy, codzienny dojazd taksówką może wydawać się zbyt drogi. Jeśli jednak zadzwoni do nas dyrektor szkoły z prośbą, abyśmy pilnie odebrali nasze dziecko, które nagle źle się poczuło, cena taksówki nie będzie już odgrywała roli. Zapłacimy nawet podwójną stawkę, jeśli dzięki temu skrócimy czas dojazdu.

Wybór między droższym sklepem osiedlowym a tanim lecz odległym hipermarketem, wybór między „bezpłatną”, samodzielną wymianą prostego elementu w samochodzie a wizytą w drogim, choć profesjonalnym warsztacie… – to tylko kilka przykładów decyzji, które podejmujemy na co dzień.

Każdy taki wybór ma wpływ na dwie rzeczy: na stan naszych finansów oraz na ilość czasu, jaki pozostaje nam do dyspozycji. Naprawa, która nam zajmie kilka godzin, doświadczonemu mechanikowi może zająć pół godziny. W hipermarkecie ceny są niższe, ale trzeba kupić paliwo (lub bilet autobusowy), by do niego dojechać, a potem przeznaczyć sporo dodatkowego czasu na dojazd i spacer z wózkiem po wielkiej hali. Każdy z nas sam musi zdecydować, czy w danej sytuacji większą korzyścią będzie dla niego oszczędność czasu, czy pieniędzy. Problemu takiego nie mają jedynie osoby zamożne.

Czy myślisz jak bogaty?

Ludzi zamożnych odróżnia od tych, którzy do tej grupy nie należą, właśnie to, że mogą kupić sobie bardzo dużo czasu. Oczywiście nie dosłownie. Pieniądze nie zapewnią im nieśmiertelności, sami jednak mogą dowolnie dysponować czasem, który „zwykły śmiertelnik” zużywa na codzienne czynności. Pranie, sprzątanie, załatwianie codziennych spraw – to rzeczy, które mogą zlecić innym. Bogaci nie muszą tracić czasu na przystanku autobusowym – samochód z szoferem zawiezie ich do celu. Nie muszą „tłuc się pociągiem” – samolot pozwoli im odbyć w kilka godzin nawet bardzo daleką podróż w wygodnych warunkach.

Pieniądze szczęścia nie dają, jeśli mamy pieniądze, ale czujemy się niewolnikami. Naprawdę bogaty jest dopiero ten, kto w pełni dysponuje swoim czasem. Osoby, które chcą poprawić jakość swojego życia, powinny brać przykład z tych, którym już to się udało. Ludzie zamożni bardzo dużo rzeczy zlecają innym, sobie zostawiają jedynie kluczowe sprawy, to znaczy takie, w których nikt inny nie może ich wyręczyć.

W praktyce oznacza to, że za każdym razem, kiedy dokonujemy wyboru, powinniśmy brać pod uwagę te dwa składniki – czas i pieniądze. Analizując, czy dana oferta nie jest dla nas za droga, warto uwzględnić także to, czy korzystając z niej będziemy mogli zaoszczędzić czas. Jeśli np. po wielogodzinnych trudach podróży dotrzemy pociągiem do miejscowości, w której chcemy spędzić urlop, ale hotel jest daleko, możemy rozważyć dojechanie do niego taksówką lub autobusem. Jeśli czas przejazdu będzie taki sam, a autobus odjedzie wkrótce po naszym przybyciu, wybór tańszego środka transportu będzie opłacalny. Jeśli jednak okaże się, że autobus odjedzie dopiero za godzinę, a na dodatek będzie jechał trasą dwukrotnie dłuższą niż jazda taksówką, droższy wybór będzie uzasadniony. 

Szczególne znaczenie ma takie podejście w odniesieniu do osób samodzielnie prowadzących działalność gospodarczą. Często stają one przed dylematem, czy np. zatrudnić kogoś do pomocy (wybór droższy), czy też nadal z trudem wyrabiać się, być może nawet zarywać noce, samodzielnie realizując poszczególne zlecenia (opcja ekonomiczna). Być może zatrudnienie pracownika pozwoli takiej osobie skupić się na sprawach kluczowych dla biznesu, a więc na pozyskaniu nowych klientów i przez to na rozwinięciu działalności. A w takiej sytuacji powiedzenie „czas to pieniądz” można potraktować zupełnie dosłownie.

Korzyści z zaoszczędzonego czasu mogą jednak odczuwać wszyscy. Jeśli spróbujemy podzielić się niektórymi obowiązkami z innymi, jeśli lepiej zorganizujemy naszą codzienną pracę i będziemy uważniej analizować, na co przeznaczamy wolne minuty i godziny, wówczas w prosty sposób zyskamy więcej czasu dla siebie. A nawet Steve Jobs przyznawał – „Jest dla mnie zupełnie oczywiste, że najcenniejszym zasobem, jaki wszyscy mamy, jest czas”.  Właśnie te słowa stały się mottem, od którego zaczyna się książka Czas to pieniądz.

KONKURS

Chcecie zdobyć najnowszą książkę Marcina Pietraszek „Czas to pieniądz. Jak oszczędzać czas i pieniądze”/ wyd. Onepress? W dniach 11-12 kwietnia 2016 napiszcie na adres joanna@nakawie.pl wiadomość z odpowiedzią na pytanie: Co robicie, aby mieć więcej czasu i pieniędzy?

Najciekawsze inspiracje nagrodzimy książkami. 3 zwycięzców poinformujemy drogą mailową już 13 kwietnia 2016.


Marcin Pietraszek
 przedsiębiorca, PR‑owiec, copywriter, autor książek biznesowych (m.in. Sprytny biznes oraz PRo‑MOC‑ja), autor szkolenia wideo na temat promocji małych firm, a także bloger (www.bossblog.pl). Z wykształcenia socjolog i specjalista w zakresie zarządzania zasobami ludzkimi w nowoczesnych organizacjach. Na co dzień zajmuje się promocją i budowaniem wizerunku małych firm.

Bloguję, wywiaduję i dzielę się tym, co usłyszę od strategów i psychologów biznesu. Jestem autorką książki „Twarze polskiego biznesu. Rozmowy na kawie”, w której zamieściłam 10 humanistycznych wywiadów z czołowymi twórcami polskiego biznesu. Fascynują mnie świadomi i mądrzy liderzy, relacje uczeń-mistrz i procesy zmian. Podpisuję się pod słowami Brene Brown: „Wrażliwość nie jest oznaką słabości. To matka kreatywności, innowacji i zmian”.