Jakub Jacob Bartnik: chcę być największym projektantem mody na świecie, królem Paryża

przez  |  1 komentarz
Poprzednia1 z 2Następna
Użyj klawiszy ← → (strzałek) aby nawigować

Jakub Jacob Bartnik, projektant, twórca marki Jacob Birge Vision, zwycięzca polskiej edycji Project Runway. Rozmawiamy o sukcesie, rozwoju i wyzwaniu jakim jest praca z pasją i miłością.

Joanna Rubin/Jakie cechy charakteru,  umiejętności, predyspozycje sprawiły, że wygrał Pan program Project Runway?

Jakub Jacob Bartnik: Determinacja, pasja do tego co robię, mindset zwycięzcy, uczciwość wobec siebie i mojej pracy oraz wiara w sukces.

Jakie aspekty są dla Pana kluczowe w projektowaniu? 

Najważniejsza jest kobieta. To kim jest, jak żyje, jak widzi świat i siebie jako osobę. W dalszym aspekcie projektowania można rozbić na składowe takie jak: sylwetka, krój, cięcie, kolor etc. Staram się rozważać wszystkie te aspekty w odniesieniu do kobiety.

Co projektanci sami mogą zrobić, jakie kroki podejmować, aby budować i rozwijać swoją markę?

Na pewno polecałbym wybór szkoły za granicą, bo żadnemu projektantowi z polskiej szkoły nie udało się podbić Zachodu. To właśnie tamtejsze szkoły uczą rozumienia mody, a nie tylko maja ambicje szkolić bardzo kreatywnych ludzi z kolejnymi ambicjami. O np. żeby być drugim Alexandrem McQueenem. Generalnie nie ma statystycznej drogi. Każdy robi to po swojemu, często potrzeba też masę szczęścia, żeby się tam znaleźć.

OK., mamy projektanta, który zmierza po sukces. Jak sektor kreatywny komunikuje się z biznesem? 

Nie skończyłem projektowania w Polsce, ale studiowałem chemię, wiec mam obraz polskich uczelni. Myślę, że to, o co pytasz stanowi wyzwanie i duży problem. Nie wiem skąd i dlaczego w Polsce szkoły starają się zrobić z ludzi geniuszy z bardzo szeroka i ogólną wiedzą.

W Europie zachodniej w szkołach uczy się tylko rzeczy przydatnych w życiu zawodowym, skupiając się na bardzo specjalistycznej wiedzy. Sam studiując tu, w Polsce – uczyłem się archaicznych rzeczy, sprzed 100 lat, które maja się nijak do dzisiejszej rzeczywistości. Mam przeczucie, że szkoły projektowania mogą działać tak samo. Niestety pokazują to kariery polskich absolwentów na świecie, a raczej ich brak.

A jak komunikuje się biznes z sektorem kreatywnym? 

Praca za darmo na stażu, to proceder stosowany na całym świecie i OK., studenci mogą się oburzać!

Z perspektywy pracodawcy mogę powiedzieć, że jeżeli ktoś do mnie przychodzi i nie przynosi realnej jakości do mojego brandu, oczekując przy tym, że ja go nauczę wszystkiego, co sam szlifowałem – czasami nawet w ekstremalnych warunkach –  przez lata i jeszcze ktoś chce za to wynagrodzenie, to jest to bardzo zepsute i niemoralne.

Skąd taka opinia?

Poprzednia1 z 2Następna
Użyj klawiszy ← → (strzałek) aby nawigować

Bloguję, wywiaduję i dzielę się tym, co usłyszę od strategów i psychologów biznesu. Jestem autorką książki „Twarze polskiego biznesu. Rozmowy na kawie”, w której zamieściłam 10 humanistycznych wywiadów z czołowymi twórcami polskiego biznesu. Fascynują mnie świadomi i mądrzy liderzy, relacje uczeń-mistrz i procesy zmian. Podpisuję się pod słowami Brene Brown: „Wrażliwość nie jest oznaką słabości. To matka kreatywności, innowacji i zmian”.