Marek Skała: ludzie miewają genialne pomysły. Z tym, że zakładają ich realizację cudzymi rękami…

przez  |  Brak komentarzy
Poprzednia1 z 3Następna
Użyj klawiszy ← → (strzałek) aby nawigować

Marek Skała, właściciel firmy szkoleniowej „MEGALIT – Instytut Szkoleń” (www.megalit.pl). Posiada doktorat z zakresu autorskich technik szkolenia menedżerów. Od 17 lat prowadzi szkolenia dla firm z motywacji, przywództwa, negocjacji, PR, technik rozwoju i coachingu. Z Joanną Rubin rozmawia o tym, co zrobić, aby lepiej zarządzać (również sobą) i dlaczego nie lubimy zmian.

Joanna Rubin/ Napisał Pan książkę „Psychologia zmiany. Rzecz dla wściekniętych”. Czym jest psychologia zmiany i jak ją zaimplementować w życiu?

Marek Skała: Nie ma na to jednego sposobu, bo jesteśmy różni. Jest natomiast sporo schematów, które niezależnie od różnic działają podobnie. Te rozmaite schematy możemy nazwać umownie „psychologią zmiany”.

Tego też uczę na swoich szkoleniach. Na przykład wizualizowania celu, do którego zmierzamy. Zawsze pomaga i pomaga wszystkim. Dobrze zrobiona wizualizacja jest w pełni sensoryczna, czyli obejmuje wszystkie nasze zmysły. Musimy w naszych myślach, w naszej głowie nasz przyszły cel – zobaczyć, usłyszeć, poczuć ale też dołożyć do tego jakieś odczucia smaku i zapachu. Wtedy będzie to prawie realne, bo tak odbieramy świat w rzeczywistości.

Innym schematem jest znany z coachingu czy projektów PK – pierwszy krok. Jeśli coś zmieniamy – warto dobrze zaplanować (co, gdzie, kiedy, o której) i wykonać pierwszy krok. To z kolei wynika z faktu, że ludziom ciężko coś zacząć. Mówi się nawet – dobry początek to połowa sukcesu.

Z czego wynika to, że ludzie boją się zmian?

Nasze opory są naturalne i zrozumiałe.

Po pierwsze mózg ludzki bardzo nie lubi niepewności, niejasnych sytuacji. Odczuwa je niemal jak ból fizyczny i automatycznie podsuwa działania, które pozwalają tej niepewności unikać. A zmiana je prowokuje, bo nie mamy gwarancji jak będzie po zmianie. Więc nasze emocje podpowiadają nam – zostaw, nie ruszaj tego, nie jest aż tak źle. I tkwimy.

Po drugie, boimy się utraty wygody. Może ona zbyt wielka nie jest, stąd myśli o zmianach, ale jest to wygoda znana. Uczestnikom szkoleń zazwyczaj pokazuję krzywą Kurta Lewina, światowej sławy psychologa urodzonego w województwie kujawskim, w Mogilnie. Ruszenie ze zmianą początkowo utrudnia nam życie. Początek remontu w mieszkaniu, przemeblowanie – to oznacza trudność, utratę wygody na samym początku. Ale to cena konieczna, by potem było lepiej.

Spotkał się Pan osobiście z fantastycznymi osobami, które tworzą szeroko pojęty rynek szkoleniowy np. Dr Brian Tracy, dr David Clutterback, dr Renee Mauborgne, Prof. William L. Ury. Posiada Pan wieloletnie doświadczenie w zdobywaniu i dzieleniu się wiedzą. Nad jakimi obszarami szczególnie powinniśmy pracować, aby odnosić własne sukcesy?

Odpowiedź znajduje się w pytaniu – odnoszenie własnych sukcesów oznacza zazwyczaj własną drogę.

Każdy więc powinien pracować nad takim obszarem, który jest dla niego osobiście ważny. Nie ma też jednej definicji sukcesu. Jedni lubią wakacje w górach pod namiotami, a inni w luksusowym hotelu, jedni poleżeć, inni pozwiedzać. Cóż więc znaczy zdanie „moje wakacje były sukcesem?”

Z drugiej strony – warto odgapiać, małpować, modelować się na kimś lub korzystać z benchmarków. Jak widać określeń tej samej techniki wzorowania się na kimś, na czymś jest sporo. Jeśli chcemy zagrać coś fajnego i mieć sukces możemy skomponować sami albo zagrać to, co skomponowali Mozart lub Chopin. Dlatego warto uczyć się od innych, bo drugie jest chyba trochę łatwiejsze…

Poprzednia1 z 3Następna
Użyj klawiszy ← → (strzałek) aby nawigować

Bloguję, wywiaduję i dzielę się tym, co usłyszę od strategów i psychologów biznesu. Jestem autorką książki „Twarze polskiego biznesu. Rozmowy na kawie”, w której zamieściłam 10 humanistycznych wywiadów z czołowymi twórcami polskiego biznesu. Fascynują mnie świadomi i mądrzy liderzy, relacje uczeń-mistrz i procesy zmian. Podpisuję się pod słowami Brene Brown: „Wrażliwość nie jest oznaką słabości. To matka kreatywności, innowacji i zmian”.