Dariusz Wróblewski: książki, które wydajemy są kotwicą i kołem ratunkowym

przez  |  Brak komentarzy
Poprzednia1 z 4Następna
Użyj klawiszy ← → (strzałek) aby nawigować

Masz niespełnione zawodowe marzenie? Twierdzisz, ze jest za późno, aby je zrealizować? Ten wywiad jest dla Ciebie.

Dariusz Wróblewski, szef wydawnictwa Biały Wiatr. Od dawna interesuje się  tym wszystkim, co jest związane z osobistym rozwojem człowieka, nowymi horyzontami i poszerzaniem świadomości. Chce by książki, które za pośrednictwem jego firmy trafiają do polskiego czytelnika budziły radość i pasję tworzenia. Rozmawiamy o tym, jak zaczęła się historia pewnego marzenia o własnym wydawnictwie.

Joanna Rubin/ Panie Darku, jaka jest geneza Wydawnictwa Biały Wiatr?

Dariusz Wróblewski: Droga do własnej firmy była długa, bo życie w nieprzewidywalny sposób kieruje naszymi losami. Z wykształcenia jestem prawnikiem, który w liceum zamierzał studiować medycynę, a teraz zajmuje się wydawaniem książek. Gdybym nie zajął się książkami i nie otworzył własnej kancelarii adwokackiej pewnie teraz leczyłbym ludzi.

Tak czy owak, po studiach przez jedenaście lat pracowałem na etacie w administracji państwowej. Moja natura nie pozwala mi zbyt długo usiedzieć na miejscu, więc wytrzymałem tam tak długo tylko dlatego, że pracowałem w terenie. W 2007 roku różne okoliczności spowodowały jednak, że musiałem odejść z pracy i przez prawie dwa lata byłem bezrobotnym. To był trudny czas, w którym zastanawiałem się w jakim kierunku podążyć i co dalej robić w życiu. Odżył wtedy pomysł na prowadzenie wydawnictwa.

Odżył, czyli taki pomysł był wcześniej?

Jeszcze na studiach spotykałem się regularnie z trójką przyjaciół i w domowych warunkach tłumaczyliśmy książki sprowadzane z zagranicy. Podobało mi się to zajęcie, ale nie wiedziałem nic o prowadzeniu firmy i nie miałem żadnych funduszy. Tak naprawdę to pierwsze było chyba większą barierą. Dla kogoś, kto przez kilkanaście lat otrzymuje regularnie pensję, przestawienie się na zupełnie inny tryb zarabiania jest bardzo trudny.

Ale i tym razem życie znalazło rozwiązanie. Okazało się, że w Krakowie jest człowiek, który chce wydawać książki zbieżne z tematyką, która i mnie interesowała, a przy tym ma środki finansowe i potrzebuje partnera. Nie zastanawiałem się długo. Przyjąłem propozycję współpracy. Co prawda po roku nasze drogi się rozeszły, ale dla mnie to był bezcenny czas. Razem wydaliśmy kilka świetnych tytułów, poznałem środowisko przyszłych kontrahentów i zobaczyłem od kuchni, że przechodzenie ścieżki wydawniczej z konkretnym tytułem nie jest czymś strasznie skomplikowanym. Najważniejsze było oczywiście to, że poczułem, iż mogę to robić samodzielnie i tak zrobiłem – zarejestrowałem firmę pod koniec 2009 roku.

Skąd wzięła się nazwa wydawnictwa?

Kiedyś bardzo interesowałem się starożytnymi cywilizacjami. Szczególnie upodobałem sobie Majów. Biały Wiatr to mój znaczek urodzeniowy w tamtejszym horoskopie.

Jakie w takim razie kroki trzeba podjąć, aby otworzyć własne wydawnictwo? 

Sama rejestracja firmy to oczywiście mało skomplikowane zadanie. Myślę, że jak przy wszystkich typach działalności trzeba po prostu kochać to, co się robi, chcieć to poznawać i rozwijać. Od dziecka bardzo lubiłem czytać i zawsze fascynowało mnie to, jaką trzeba odbyć drogę od pomysłu na książkę do jej wydania. To niezwykłe, że najpierw w głowie rodzi się jakiś pomysł-fabuła-treść, a za jakiś czas bierzesz do ręki fizyczny przedmiot i czytasz czyjeś myśli. Cieszę się, że mogę uczestniczyć w tym procesie.

Oczywiście ścieżka wydawnicza ma swój charakterystyczny przebieg, który trzeba przejść. Trzeba nawiązać kontakt z autorem lub reprezentującą go agencją, uzyskać zgodę na publikację w Polsce, zlecić tłumaczenie, skład, projekt okładki, a wreszcie wydruk. Trzeba wreszcie zająć się dystrybucją i marketingiem.

Poprzednia1 z 4Następna
Użyj klawiszy ← → (strzałek) aby nawigować

Dziennikarka współpracująca z wieloma redakcjami. Blogerka (www.nakawie.pl), zawsze zaciekawiona przedsiębiorczością. Autorka książki "Twarze polskiego biznesu. Rozmowy Na Kawie" z wywiadami z czołowymi twórcami polskiego biznesu. Współorganizatorka popularnonaukowej konferencji TEDxPoznań. Blisko 10 lat była zawodowo związana z instytucjami finansowymi, m.in mBank i GRENKE.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.