przez  |  Brak komentarzy


Serdecznie zapraszam do zerknięcia na moją pierwszą książkę “Poziomka czy winogorono? Pozwól sobie być tym, kim jesteś” 

Dlaczego napisałam książkę?

Joanna Rubin: Miałam pewne niespełnione marzenie pisarskie z czasów przedszkolnych.

Byłam przekonana, że pragnę napisać książkę o czymś dobrym. O historii, która jest dla mnie ważna i którą w jakimś stopniu miałam okazję doświadczać. Jestem pod wrażeniem darów, które otrzymuje i szans na oko oko z cudami. Mam dużo szczęścia.

Poza tym lubię słuchać ludzi. Zawsze bardzo dziękuję tym, którzy opowiadają mi swoje historie. Wyjmują je z zakamarków, spod strzech, z zielonych pudełek na strychu. Czasami siedzę sobie na przystanku i pan w czapce, albo pani w kapeluszu zaczyna wyciągać swoje zapiski. Przyciągam głośnych gawędziarzy, ale i ciche, piękne czarne kruki. Ci drudzy nie mówią do mnie. Grzebią coś u siebie w głowie. Pijemy sobie kawkę tylko. Ale i tak ostatecznie jestem świadkiem jakichś ludzkich przełomowych procesów i działań, o których trzeba mówić głośno.

O jakim przełomowym procesie jest głośno w “Poziomkach”?

Jest taka piękna przypowieść Zen o kobiecie, która pielgrzymując, dociera do pewnej wioski. W otoczeniu zachodu słońca prosi lokalnych mieszkańców o możliwość przenocowania w którymś domu. Nikt jednak nie wyraża chęci zaofiarowania miejsca noclegowego, dlatego kobieta zasypia pod drzewem wiśni. Gdy obudzi się w środku nocy, jej oczom ukazuje się niewyobrażalnie cudowny obraz kwiecistego i mlecznego nieba otulonego kwiatami drzewa, przy którym znalazła schronienie. Widok ten był tak inspirujący, że tchnął w nią miłość, wiarę, dobro. Zauroczona malunkiem, oddała głęboki ukłon wszystkiemu, co ją otaczało. Również ludziom, którzy nie wsparli jej w potrzebie. Dzięki ich przysłudze, mogła zobaczyć to, co ukryte byłoby pod dachem domu. Poczuła wdzięczność.

Wdzięczność nie zwalnia nas z poczucia realizmu. Rzeczą jasną jest, że to, jak myślimy o doświadczeniach, sytuacjach, które nas spotykają lub które sami wywołujemy, wpływa na to, jak się czujemy. Mamy pełną moc oddziaływania na otaczające nas emocje. Gayatri, główna bohaterka książki, wiele lat dochodziła do tej nauki. Książka jest więc o drodze dochodzenia do siebie, w każdym aspekcie tego słowa.

Dla kogo jest książka?

Zdecydowanie dla podróżników. Dla tych, którzy lubią wpaść  na kawę z wizytą do samych siebie. Są ciekawi historii, które są zaszyte w ludziach. Ale też dla tych, którzy potrafią docenić pracę nad sobą, przyjąć ją z szacunkiem, a nie oceniać.

Dlaczego jest taka genialna?

Jest moim spełnionym marzeniem. Mam pewność, że wywiad z Gayatri motywuje do pozytywnych działań i przemian. Sama Gayatri jest super. Upadła, trafiła do piekła, posiedziała na kamieniu ze swoimi myślami, otrzepała się, nałożyła koronę i poszła w świat, który sama sobie na nowo stworzyła.

Gdzie można książkę kupić?

W księgarni internetowej agenta literackiego, Ani Grabki. Zapraszam, kliknij tutaj, ale i w Empiku.

Ktoś już czytał “Poziomki”?

Tak, recenzję otrzymałam od fantastycznego psychologa, Violetty Nowackiej z Self Przyjazne Terapie. Wspierające słowa przybyły również od modelki, która bardzo dba o swój rozwój osobisty, Ilony Felicjańskiej. Podziwiam ją. Poprosiłam o degustację “Poziomek” osoby, które osiągnęły sukces: Ewę Pasewicz – bizneswoman oraz Katarzynę Lipecką- artystkę.

RECENZJE:

– To skondensowane w formie studium przemiany wewnętrznej to kąsek zwłaszcza dla tych, którzy potrzebują energii i wiary do pokonywania życiowych trudności i wrodzonych niedyspozycji. Autorka podąża tropem wrażeń już zdystansowanej do siebie kobiety, która obala mity o tym, co możliwe i niemożliwe. Myślę, że to jest powieść o potędze ludzkiego umysłu i o przesuwaniu granicy wpływu na swój los. O determinacji osobistej w połączeniu z wiarą w pomoc ze strony wszechświata, które razem tworzą sieć gigantycznej mocy twórczej – mówi Violetta Nowacka, psycholog, terapeuta NLP, specjalista ds. edukacji seksualnej i trener biznesu.

– Można wiele dobrego napisać o “Poziomce czy winogrono”, jednak kluczowe jest to, że podczas czytania tej książki człowiek wyśmienicie się czuje. Dzięki temu to wspaniały przyjaciel w tracie podróży, z którym przeżywa się piękne chwile – opowiada Ewa Pasewicz, dyrektor ds. sprzedaży w sektorze bankowości, właścicielka przestrzeni Szampan i Truskawki.

– Można przeżyć czas, który jest nam dany na dwa sposoby – bojąc się wszystkiego, albo wszystkiego próbując. Jeśli zdecydujesz się żyć w strachu wcale nie unikniesz bólu. Zaznasz go również próbując wszystkiego, ale wtedy wiesz co i dlaczego Cię boli. Wiesz, po co chcesz, a po co nie chcesz sięgać. Zaczynasz rozumieć jak nieprawdopodobnie wiele smaków mają owoce, które dojrzewają na całym świecie. Każdy miesiąc w roku, każdy dzień ma swoje dojrzewające owoce. a ich smak jest tym, co nazywamy „radością życia”. Taki owocem jest także ta książka – każdy powinien jej spróbować. Myślę że dla wielu ludzi stanie się ona kluczem, który otwiera ukryte drzwi do lepszego życia – dodaje Ilona Felicjańska, która konsekwentnie i wytrwale pracuje nad swoim rozwojem osobistym.

– Piękne umysły, tworzą piękne rzeczy. Joanna to człowiek o gołębim sercu i wielkim natchnieniu. Ona sama zmieniła swoje życie. Dzięki temu mamy książkę, która pozwala wstać tym, którzy tego potrzebują. Dla mnie dzielenie się dobrem nie kwalifikuje się tylko do talentu, to pewna iskra. A Joanna ma cały ogień – opowiada Katarzyna Lipecka, artystka i założycielka fundacji The Sculpulture Foundation.

– Joanna Rubin zadaje mnóstwo ciekawych pytań z dziedziny “jak żyć-jak spełniać marzenia-jak być szczęśliwym-jak osiągać cele-jak myśleć o tym co nam się w życiu przytrafia”. Pytań jest o wiele więcej. Czytelnik może natrafić np. na takie: Czy warto być artystą? Skąd czerpać motywację? Czy warto słuchać innych? Jakimi ludźmi powinniśmy się otaczać? Jak to jest, że jedni spełniają swe marzenia a inni jedynie marzą? Jak wydostać się (i czy warto) ze swojej komfortowej bańki mydlanej? Na kogo można liczyć? Egoizm, jednostka a może kolektyw? Jak (i za co) być wdzięcznym? Czy jest (jedna) recepta (na sukces) dla wszystkich? Co ważne – w książce, obok powyższych pytań, znajdziemy (lub nie) wiele inspirujących odpowiedzi – pisze Karol Stefański, autor książki  Gość w Chicago.

Dziennikarka współpracująca z wieloma redakcjami. Blogerka (www.nakawie.pl), zawsze zaciekawiona przedsiębiorczością. Autorka książki "Twarze polskiego biznesu. Rozmowy Na Kawie" z wywiadami z czołowymi twórcami polskiego biznesu. Współorganizatorka popularnonaukowej konferencji TEDxPoznań. Blisko 10 lat była zawodowo związana z instytucjami finansowymi, m.in mBank i GRENKE.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.