Kinga Ślużyńska: często zgłaszają się ci, którzy osiągnęli zawodowy sukces, ale prywatnie są samotni

przez  |  Brak komentarzy

– Wiele konfliktów wynika z niezrozumienia w komunikacji oraz braku asertywności. Czasem trudno nam wprost powiedzieć to, czego chcemy lub czego nie chcemy. A często też, co innego mówimy, co innego słyszy druga osoba i odwrotnie. Wielu osobom nie łatwo jest też zaakceptować czyjeś odmienne zdanie – mówi Kinga Ślużyńska, life coach, psycholog i trener.

W naszej rozmowie tłumaczy, jak budować relacje, które będą nas wspierać i dlaczego czasami jest tak, że w pracy dogadujemy się ze wszystkimi, a w domu… albo ciągła wojna, albo cisza jak makiem zasiał.

Pani Kingo, co oznacza to, że ktoś umie budować dobre relacje?

To, czy posiadamy jakieś umiejętności zazwyczaj weryfikuje nam codzienne życie. Jeśli ktoś umie budować relacje, to zazwyczaj już jest w takich relacjach, w których każda ze stron jest zadowolona z faktu jej istnienia. Umieć, to również posiadać kompetencje i postawy, które sprzyjają budowaniu dobrych relacji.

Z mojej wiedzy i doświadczeń, z których czerpałam tworząc program “7 Filarów Udanego Związku” wynika, że aby budować dobre relacje, kluczowe jest poczucie swojej tożsamości i wartości, dojrzałość osobista, umiejętności tworzenia więzi i porozumienia, otwartej komunikacji i zdrowej asertywności. Ważne jest również poczucie prowadzenia satysfakcjonującego życia.

Proszę podać przykład relacji, która jest wspierająca?

Z pewnością sytuacje wspierające to takie, w których możemy być z drugą osobą i wykazać się empatią. Jeśli koleżanka właśnie została zwolniona z pracy, zamiast zasypywać ją radami i pocieszeniami, aby się nie przejmowała, bo na pewno znajdzie lepszą pracę, warto postawić się w jej sytuacji i wyobrazić sobie, co ona może w takim momencie czuć. Zobaczyć jej rozczarowanie, złość, strach o przyszłość, być może nadzieję – każdy przeżywa takie sytuacje inaczej.

Wspierać możemy się na różne sposoby, a to co dla jednej osoby jest wsparciem, dla drugiej utrudnieniem. Warto więc pytać: jak się czujesz? Czy i jak mogę Ci pomóc? Słuchanie jej, bycie z nią i w miarę możliwości odpowiadanie na jej potrzeby, jest wspierające. A przecież wspieranie się w codziennych sytuacjach jest ważnym elementem bliskich relacji.

Z jakimi obszarami w relacjach najczęściej sobie nie radzimy?

Często nie radzimy sobie w relacjach z sobą samym, z własnymi emocjami. Tłumimy je, racjonalizujemy lub wyrzucamy w niekontrolowany sposób w kierunku innych osób, obwiniając je za nasze zachowanie. Często nie wiemy, dlaczego tak się dzieje i jak nad tym zapanować. Ważnym obszarem jest również nasze poczucie własnej wartości, gdyż przekłada się ono wprost, na jakość relacji, które tworzymy.

Z czego jeszcze wynikają konflikty?

Wiele konfliktów wynika również z niezrozumienia w komunikacji oraz braku asertywności. Czasem trudno nam wprost powiedzieć to, czego chcemy lub czego nie chcemy. A często też, co innego mówimy, co innego słyszy druga osoba i odwrotnie. Wielu osobom nie łatwo jest też zaakceptować czyjeś odmienne zdanie.

Ważnym obszarem jest również osobista dojrzałość i idąca za tym odpowiedzialność. Albo trudno ją za siebie wziąć i stajemy się nadmiernie zależni, a nawet uzależnieni od innych osób (co nazywa się syndromem „kochania za bardzo”) albo zupełnie niezależni, dominujący, odcinający się od kontaktu z drugą osobą. W ten sposób ranimy i innych, i siebie samych. Czujemy się coraz bardziej osamotnieni, nawet, jeśli jesteśmy w związku.

Jakie są tego konsekwencje?

Trudno jest nam się, mówiąc wprost, dogadać. To rzutuje na tworzenie się bliskości i więzi. Słuchamy, ale nie słyszymy. Z braku asertywności godzimy się na rzeczy, których nie chcemy, zostając z poczuciem krzywdy. Dopowiadamy sobie intencje drugiej osoby, często zresztą negatywne i działamy w oparciu o to nasze wyobrażenie, a nie rzeczywistość. To rodzi lawinę konsekwencji, a jedną z nich jest brak zaufania i różne trudności w relacjach. Niestety nie umiejąc sobie z nimi radzić, wiele osób przedwcześnie kończy relację, którą można byłoby uratować pracując nad sobą i związkiem.

A jak to wygląda w pracy?

Konsekwencje widać również w sferze zawodowej: kuleje współpraca w zespole, zaufanie, rośnie napięta atmosfera, rywalizacja, plotki, obwinianie innych, za swoje niepowodzenia. Przełożeni mają kłopoty z delegowaniem obowiązków. To wszystko ma wpływ na gorszą jakość kontaktów, relacji z klientami i realizacji zadań, co przekłada się na wyniki finansowe firmy.

Natomiast w związku, gdy brakuje porozumienia i zaufania, wygasa bliskość. Partnerzy zaczynają żyć swoim życiem, rzucają się w pracę, osobne grono znajomych lub wpadają w uzależnienia. Często obwiniają przy tym swoich partnerów, nie widząc jednocześnie swojego współudziału w zaistniałej sytuacji. W relacji rodzi się kryzys, który albo będzie bodźcem do zmiany, albo zagrozi rozpadem związku, albo partnerzy pozostaną razem, ale tak naprawdę będą żyć osobno.

Analizujemy sobie czasem jaka jest jakość naszych relacji?

Jest różnie. Coraz więcej osób zastanawia się nad jakością relacji i nad jakością swojego życia w ogóle. Wielu z nich podejmuje działania i korzysta z udziału w warsztatach, z life coachingu lub psychoterapii. Nadal jednak wiele osób budzi dopiero kryzys, rozwód lub choroba, które są często bodźcami do zastanowienia się nad swoim życiem, a więc i nad jakością i zadowoleniem w związku.

Ale prawie z marszu szkolimy się z obszarów sprzedaży, zarządzania projektami, budowania relacji z klientami, a jednak nie zawsze przykładamy wagę do relacji w życiu prywatnym. Dlaczego?

Przyczyn jest wiele. Jedną z nich jest brak wiedzy i świadomości na temat tego, że również w tym obszarze możemy się rozwijać. Drugą jest trudność otworzenia się, z powodu wstydu przed mówieniem o sobie innym lub wewnętrznych przekonań typu „poradzę sobie sam”. Inną, jest zrzucanie odpowiedzialności na drugą osobę i myślenie, że mężczyźni czy kobiety już tacy są albo to on czy ona powinni się zmienić, a nie ja. A jeszcze kolejną jest fakt, iż wiele osób uważa, że to z nimi jest „coś nie tak” i dlatego nadal są samotni. A z nimi jest wszystko OK., tylko brakuje im umiejętności nawiązywania i budowania relacji, a tych umiejętności można się nauczyć.

Wielu z nas już wie, że aby odnieść zawodowy sukces warto się uczyć i rozwijać. Natomiast, aby zbudować szczęśliwy i satysfakcjonujący związek uważamy, że wystarczy „poznać właściwą osobę” i później będą po prostu żyli długo i szczęśliwie. To jest oczywiście ważne, aby wybrać odpowiednią dla nas osobę, jednak działa to na korzyść związku, dopiero w połączeniu z osobistą dojrzałością i umiejętnościami, które pomagają w codziennym byciu i tworzeniu relacji.

A czy bywa i tak, że w pracy jesteśmy dobrymi partnerami, a w domu nie radzimy sobie z relacjami z najbliższymi?

Tak, często zgłaszają się do mnie kobiety i mężczyźni, którzy osiągnęli zawodowy sukces, świetnie radzą sobie w sytuacjach i relacjach biznesowych, ale prywatnie… są samotni i z różnych powodów nie udało im się, do tej pory, nawiązać bliskiej relacji. Czasem nazywają siebie singlami, czasem przechodzą ze związku w związek, często przy tym „kochają za bardzo”, a jeszcze innym razem są w związkach, ale nie są szczęśliwi. Choć filary budowania relacji w związku partnerskim i relacjach zawodowych, są te podobne, to jednak w praktyce, bliskie relacje cechuje większa emocjonalna intymność i ta różnica, jest bardzo znacząca.

Jak w takim razie praca nad relacjami w życiu prywatnym może przekładać się na relacje zawodowe?

Po pierwsze szlifując umiejętności i postawy, zmienia się coś wewnątrz nas, a więc automatycznie przenosimy nowy sposób czucia, myślenia i działania na inne obszary życia. Przykładowo – wzmacniając w sobie asertywność, zaczynamy dbać o swoje granice we wszystkich relacjach i sytuacjach, bo to zaczyna być dla nas naturalnym sposobem działania.

Po drugie, człowiek lubiący siebie, wracający do domu, w którym czuje bliskość i wsparcie partnera czy partnerki – lepiej radzi sobie z napięciami i trudnymi sytuacjami zawodowymi. Dobrych przykładów zresztą można mnożyć.

To jak zacząć budować dobre relacje?

Trzeba zacząć od siebie. Warto pogłębiać swoją samoświadomość i relację ze sobą, czyli poczcie własnej tożsamości i poczucie własnej wartości. Warto uczyć się zarządzać swoimi emocjami, sztuki komunikacji oraz rozwijać w sobie empatię i zaufanie do drugiego człowieka. Polecam zapoznać się z dostępną literaturą, a także z “7 Filarami Udanego Związku”. Warto również rozmawiać z partnerem czy partnerką o tym, w jaki sposób i jaki chcemy tworzyć związek, a później realizować to. Wspólnie.

W programie “7 Filarów Udanego Związku” można korzystać z kilku grup, które różnią się między sobą czasem, technikami i głębokością pracy. Zaletą każdej z nich jest uczenie się przez doświadczanie oraz to, że można rozwijać się samodzielnie, ale nie samotnie, bo w grupie osób życzliwych, o podobnych do siebie celach oraz pod okiem doświadczonego psychologa, coacha. Efekty, jak już rozmawiałyśmy, można odczuć w życiu prywatnym i zawodowym.

Po konsultacji ze mną można skorzystać również z life coachingu osobistego w obszarze budowania relacji lub z indywidualnej pomocy psychologicznej.

Polecam również life coachingowe ćwiczenie do samodzielnej pracy, które można bezpłatnie pobrać z mojej strony www.kingasluzynska.pl, to dobry pierwszy krok.

Pani Kingo, bardzo dziękuję za rozmowę.

Kinga Ślużyńska. Life coach, psycholog, trener, autorka programu “7 Filarów Udanego Związku”. Specjalizuje się we wspieraniu wzmacniania poczucia własnej wartości i pewności siebie, w budowaniu bliskich i satysfakcjonujących relacji oraz tworzeniu równowagi pomiędzy życiem prywatnym i zawodowym. Pomaga radzić sobie ze zmianami i trudnościami życiowymi. Prowadzi indywidualny life coaching i pomoc psychologiczną oraz warsztaty rozwoju osobistego i grupy rozwojowe, wsparcia i terapeutyczne.

Dziennikarka współpracująca z wieloma redakcjami. Blogerka (www.nakawie.pl), zawsze zaciekawiona przedsiębiorczością. Autorka książki "Twarze polskiego biznesu. Rozmowy Na Kawie" z wywiadami z czołowymi twórcami polskiego biznesu. Współorganizatorka popularnonaukowej konferencji TEDxPoznań. Blisko 10 lat była zawodowo związana z instytucjami finansowymi, m.in mBank i GRENKE.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.