Lilianna Kupaj: raczej jesteśmy wychowywani do bycia grzecznymi dziećmi, siedzącymi rządkiem w ławkach

przez  |  Brak komentarzy

Lilianna Kupaj, właścicielka Szkoły Coachingu Lilianna Kupaj www.szkolacoachingu.edu.pl, coach, trener i konsultant zarządzania, trener Transforming Communication, praktyk Integrującej Obecności, rozmawia z Joanną Rubin o błędach, które popełniamy na drodze zawodowej i mocy coachingu.

Joanna Rubin/ Czym kierowała się Pani otwierając Szkołę Coachingu? Jaki przyświecał temu przedsięwzięciu cel?

Lilianna Kupaj: Byłam tak zafascynowana własnym rozwojem osobistym podczas zajęć coachingowych, że chciałam dać możliwość doświadczenia tego samego innym ludziom. Każdy moduł, w którym uczestniczyłam to było dla mnie ogromne przeżycie. Nigdy nie zetknęłam się z podobnymi tematami, jak wówczas. To otworzyło moje serce i umysł. Pokazało nową perspektywę życia.

Proszę podzielić się obserwacjami, jakie najczęściej błędy popełniamy na drodze zawodowej?

Jeden z najczęstszych problemów ludzi z jakimi spotykam się na drodze zawodowej związany jest z komunikacją. Temat stary jak świat. I wciąż, gdy spotykam się z ludźmi to widzę, jakie mają problemy z komunikacją. A w procesie komunikacji ze słuchaniem i asertywnymi komunikatami. Słuchanie to umiejętność wszech czasów. Nie każdy potrafi tego nauczyć. Coaching uczy słuchania aż na trzech poziomach. A nawet zaryzykowałabym, że może na czterech. Z błędów wynikających z komunikacji tworzą się problemy w pracy związane z relacjami czy osiąganymi wynikami. Brakuje też ludziom orientacji na cel. Takiego szczególnego rodzaju myślenia rezultatami. Jeśli to zrobię – to w efekcie wydarzy się to i to. Brania odpowiedzialności za wynik swojego działania. Potrzebujemy też otwartości w mówieniu o swoich potrzebach do swoich przełożonych i współpracowników. Nikt nie domyśli się tego, czego potrzebujesz w danym momencie. Potrzebujesz to jasno wyartykułować, z odwagą, spokojnie.

Jakie w takim razie znaczenie w Pani opinii ma praca nad swoimi kompetencjami? Jak ten rodzaj rozwoju osobistego wpływa na nasze życie zawodowe i prywatne?

W pracy musimy wykazywać się określonymi kompetencjami. Jest niezbędny czynnik związany z utrzymaniem się na rynku pracy. Każdy pracownik, który posiada określony zestaw kompetencji dostosowany do jego stanowiska zawsze będzie miał pracę. Jego nie dopadnie bezrobocie. A temat kompetencji to bardzo szeroki temat. Począwszy od kompetencji osobistych, poprzez społeczne, aż do kompetencji menadżerskich. Każde z nich są nam potrzebne w innym wymiarze w zależności od tego, jakie piastujemy stanowisko, z jakim klientem mamy do czynienia i w jakiej organizacji pracujemy.

Rozwój każdej z wyżej wymienionych kompetencji ma wpływ zarówno na nasze życie zawodowe jak i osobiste. Metoda coachingu wspiera pracowników i menadżerów w rozwoju umiejętności zawodowych. Daje inne spojrzenie, pokazuje wiele perspektyw, sięga głębiej.

Poproszę małą receptę na sukces. Jakie predyspozycje w Pani opinii powinniśmy w sobie szczególnie rozwijać, które będą nas wspierać  w życiu zawodowym?

Z kompetencji osobistych to z pewnością dążenie do rezultatów, kreatywność, otwartość na zmiany, zarządzanie stresem i emocjami, zarządzanie czasem. Z kompetencji społecznych to autoprezentacja, budowanie relacji z innymi, komunikatywność, orientacja na klienta, proces sprzedaży, współpraca w zespole. A szczególnie cenione kompetencje menadżerskie to budowanie zespołów, coaching, delegowanie zadań, motywowanie, myślenie strategiczne, ocena i rozwój podwładnych, organizowanie, planowanie, przywództwo i rozwiązywanie konfliktów.

Jaki ma Pani feedback od osób, które uczestniczą w warsztatach i rozwijają te predyspozycje? Jak im się w życiu wiedzie? Są spektakularne metamorfozy?

W 90% przypadków są to głębokie zmiany w świadomości uczestników. To manifestuje się lepszymi relacjami międzyludzkimi, świetną komunikacją, realizacją marzeń, które stają się mierzalnymi celami, odwagą do realizacji własnych wartości, czasem odejściem z pracy, w której nie realizowane są nasze wartości, podjęciem nowej pracy. Pamiętam jednego uczestnika sprzed kilku lat, który już w trakcie pierwszego trzydniowego modułu diametralnie zmienił cel, z którym przyszedł do Szkoły Coachingu. Zrezygnował z realizacji spokojnego, bezpiecznego budowania zespołu dla marzenia, które tkwiło w nim wiele lat. I w ciągu tych trzech dni zdobył odwagę, aby to zrobić dla siebie. Wiem, że do dzisiaj sobie świetnie radzi i jest na „swoim miejscu”.

Jaki jest poziom zainteresowania coachingiem? Polacy chętnie korzystają z takiego wsparcia?

Coraz chętniej. Większa świadomość jest wśród pracowników korporacji i dużych firm. Niesamowite dla mnie jest to, że ludzie wolą zmagać się latami ze swoimi problemami, niż sięgnąć po pomoc profesjonalisty. Jeszcze w Polsce nie potrafimy prosić o pomoc, tą płatną i niepłatną. Jest to wydaje mi się takie przekonanie społeczne, że osoba sięgająca po pomoc jest słabsza, gorsza, nie radząca sobie. A czasem wystarczy jedna godzina, aby otworzyć oczy drugiemu człowiekowi na nowe możliwości, dodać odwagi, siły, czasem potrzymać za rękę.

Pani Lilianno, z czego wynika, że nie każdy wierzy w moc rozwoju świata, przez własną zmianę? Dlaczego tak wiele osób szuka przyczyn w szefach, kiepskiej pensji, a nie w swoich działaniach, w sposobach myślenia?

Przecież to jest proste przerzucić odpowiedzialność na drugą osobę, na zewnętrzne otoczenie. Trudniej jest zmienić siebie. Na tyle, aby dostosować się do nowej sytuacji, do nowych ludzi, do nowych wyzwań. Wolimy ponarzekać, a moglibyśmy tą samą energię, którą wydatkujemy na narzekanie – wykorzystać do poradzenia sobie z trudną sytuacją. Kiedyś nie miałam pojęcia, że to ja mogę się zmienić i wówczas zmiana zadzieje się w moim otoczeniu. Moja zmiana wymusza zmianę na innych. Czy tego chcemy czy nie – tak się dzieje. Przykładowo: Gdy ja rozpoczynałam swoją działalność, to słyszałam od znajomych, że rynek szkoleniowy jest bardzo trudny, że mogę sobie nie poradzić. Nie wzięłam sobie tego do serca, a gdy były trudne chwile, to myślałam w taki sposób: co ja mogę zrobić w tej sytuacji?, jakie mam możliwości?, na co mam wpływ? To daje poczucie sprawczości, wpływu, odsuwa bezradność, bezsilność, daje możliwości.

Niestety, w szkołach od podstawowej do studiów nie uczy się nas, że jesteśmy silni, że możemy wiele. Niestety nie wykształca się w nas wiary w siebie, akceptacji. Raczej jesteśmy wychowywani do bycia grzecznymi dziećmi, siedzącymi rządkiem w ławkach, podobnych do siebie, odpowiadających na zadane pytania dopiero wtedy, gdy się je zapyta. A człowiek jest silny, pełen mocy i zasobów. To zaczerpnęłam z coachingu.

Jest Pani też praktykiem Integrującej Obecności – co oznacza integrująca obecność? Jak nasza uwaga skierowana na obecność może wspomóc naszą życiową moc – również zawodową?

Integrująca obecność to najprościej mówiąc – sposób na radzenie sobie z emocjami. To pewien stan umysłu, ciała i emocji. Wiem, co myślę, czuję, co dzieje się w moim ciele. Mam świadomość procesów zachodzących w moim wnętrzu. Na praktycznym poziomie integruję emocje, które pojawiają się we mnie. Nie przechowuję ich, neutralizuję od razu. Pozwalam, aby wypaliły się do końca. To uwalnia niezwykłą kreatywność, uwalnia moc we wszystkich obszarach życia. Jestem Obecna z tym, co dzieje się w danej chwili. Zarówno z tym, co jest piękne – jak na przykład obcowanie z przyrodą, ale też i z tym co bardzo trudne – jak ciężka choroba dziecka. Jestem z tym na trzeźwo – w pełni „obecna”. Nie zapijam bólu, smutku, nie zajadam emocji, doświadczam chwili w całej okazałości. Stan Obecności zatrzymuje nas w czasie teraźniejszym. Mogę powiedzieć, że takie doświadczanie życia daje ogromną moc do mierzenia się z nim, do zachwycania się chwilą.

To bardzo ciekawe, chętnie wybiorę się ten warsztat. Jakie szkolenia są popularne wśród firm, a jakie wśród osób prywatnych?

Trochę zmieniło się w ostatnich latach. Teraz firmy zamawiają szkolenia „szyte na miarę”. Specjalnie dla nich. Najczęściej pojawiającymi się tematami są komunikacja, obsługa klienta, techniki sprzedaży, budowanie zespołu, motywowanie zespołu. Osoby prywatne zainteresowane są budowaniem relacji w rodzinach, komunikacją, budowaniem związków, asertywnością.

Pani Lilianno, dziękuję za rozmowę.

Dziennikarka współpracująca z wieloma redakcjami. Blogerka (www.nakawie.pl), zawsze zaciekawiona przedsiębiorczością. Autorka książki "Twarze polskiego biznesu. Rozmowy Na Kawie" z wywiadami z czołowymi twórcami polskiego biznesu. Współorganizatorka popularnonaukowej konferencji TEDxPoznań. Blisko 10 lat była zawodowo związana z instytucjami finansowymi, m.in mBank i GRENKE.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.