Olga Kozierowska: każda społeczność musi mieć jakąś liderkę

przez  |  Brak komentarzy

W weekend, 21-23 listopada w Poznaniu startuje Projekt Supermenka. Jednym z prelegentów będzie Olga Kozierowska, która zainspirowała i zmotywowała tysiące Polek do wzięcia życia i szczęścia we własne ręce. Nagłośniła w czołowych polskich mediach sukcesy setek bizneswoman i działaczek społecznych. W swoich programach telewizyjnych i radiowych nie stroni od kontrowersyjnych i trudnych tematów, zawsze mając na celu dobro kobiet.

W naszej rozmowie tłumaczy, że społeczność kobiet w Polsce prężnie się rozwija. Ale szybko podkreśla, że gorzej jest z solidarnością, a szczególnie w miejscu pracy.

Joanna Rubin/ Wspiera Pani swoją działalnością wiele kobiecych przedsięwzięć. Co jest takiego interesującego w społeczności kobiet?

Olga Kozierowska: Kobiety są moim całym życiem zawodowym. Fascynują mnie, inspirują… Pokazywanie im jak rozwiązywać problemy, jak radzić sobie z lękami, wyjść z cienia, motywowanie ich do sięgania wyżej niż myślą, że mogą sięgnąć, to moje życiowe wyzwanie. Radością jest natomiast nagłaśnianie ich sukcesów w mediach i obserwowanie jak rodzi się kobieca solidarność. Tym właśnie kompleksowo zajmuje się organizacja Sukces Pisany Szminką, którą stworzyłam w 2008 roku.

Dlaczego to jest ważne, aby społeczność kobiet w ogóle powstawała?

Społeczność kobiet już istnieje i obecnie bardzo prężnie się rozwija. Gorzej jest z solidarnością – szczególnie w miejscu pracy, bo nadal mamy do czynienia z syndromem “wciągania drabiny za sobą”, co czynią kobiety piastujące wysokie funkcje w dużych firmach.

A jaka jest wartość przynależenia do społeczności kobiecej?

Po pierwsze, szlifowanie umiejętności networkingowych, co jest niezwykle potrzebne, by rozwijać swój biznes lub karierę, w określonych strukturach. Po drugie, możliwość skorzystania z mentoringu. Po trzecie, szczere omawianie problemów dotykających kobiety, które rozumieją tylko inne kobiety.

Jakimi wartościami powinna się taka społeczność kierować, aby rzeczywiście wspierała, wzmacniała solidarność i ciągle się rozwijała, a nie polegała na przesyłaniu inspirujących cytatów o tym, że jesteśmy super?

Mogłabym tu wymieniać wiele szczytnych wartości, jednakże nie tylko od nich samych to zależy. Każda społeczność musi mieć jakąś liderkę. Taką charyzmatyczną, wiarygodną, która wokół siebie będzie gromadzić inne kobiety i motywować je do tego, aby się spotykały. Będzie obmyślać plan każdego spotkania, tak by uczestniczki miały poczucie, iż coś zyskują dla siebie.

Wszyscy bowiem kierujemy się zasadą WIIFM, czyli what’s in it for me. By społeczność się rozwijała trzeba nią nieco pokierować, nauczyć zasad networkingu, pokazać jak korzystać z takich spotkań, jak wspierać innych, jak stać się mentorką.

Z jakimi tematami do przepracowania przychodzą do Pani kobiety? 

Od problemów osobistych po zawodowe. Najwięcej jest jednak tematów związanych z budowaniem poczucia własnej wartości i działaniem mimo lęku.

Zmieniają się po takich spotkaniach?

Jedna z uczestniczek moich pierwszych konferencji i warsztatów Sukcesu Pisanego Szminką porzuciła pracę w urzędzie, gdzie pracowała latami. Założyła własną firmę i zaczęła spełniać swoje marzenia, podróżować, zarabiać dużo pieniędzy. Po 40-stce znalazła też nowego partnera i zyskała nowe życie. Ostatnio w relacji telewizyjnej z premiery Power Show w Warszawie powiedziała: „dzięki “Sukcesowi”, zmieniłam w życiu wszystko. Nie zmieniłam tylko płci”.

Jak umocnić zmianę w myśleniu tak, aby nie wrócić do poprzedniego, niewspierającego sposobu myślenia?

Trzeba nad sobą pracować, a to wbrew pozorom jest najtrudniejsze. Mamy bowiem skłonność do poddawania się jak pojawią się pierwsze, nawet niewielkie, wyzwania. Do tego kierujemy się silną motywacją na nie-tracenie, czyli lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. Zmiana zaczyna się od zrozumienia, że obecna i istniejąca wersja mnie samej nie jest jedyną, która może istnieć. Że mogę wymyślić się na nowo.

Jesteśmy zainspirowane nowymi możliwościami, a jednak chwilę później siadamy wygodnie w fotelu i mówimy, “ fajnie, ale w sumie to nie chcę mi się niczego zmieniać, bo nie lubię wyzwań, boję się porażki itd. Dlaczego?

Boicie się? Ja też się boję. To przecież normalne, ale nauczyłam się działać mimo lęku, bo to jest właśnie odwaga!

A przeraża nas nieznane, a myśl o tym, że jednak się nie uda jest paraliżująca. Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że życie i tak podlega cyklom. To, co jest dziś wartością – jutro wcale nie musi być. Życie i tak nas zmusi do zmiany. Jednak, jeżeli będziemy tylko skutkiem tej zmiany, a nie przyczyną, to na pewno nie da nam ona satysfakcji, wręcz może być szokująca. To tak, jak wpaść do rzeki i dać się nieść nurtom… Wtedy nigdy nie dopłyniemy do upragnionego brzegu. Odrobina wysiłku, popłynięcie pod prąd  zagwarantuje nam bycie tam, gdzie chcemy być.

Jak Pani reaguje na takie szukanie powodów, a nie sposobów?

Nie reaguję, bo to nie moje życie. Na siłę całego świata nie zbawię. Mogę pomóc tylko tym, którzy tego chcą i są gotowi nad sobą pracować. Bo na koniec dnia, to i tak oni sami zmieniają swoje życie. Ja ich tylko inspiruję, motywuje i pokazuję możliwe kierunki działania…

 Bardzo dziękuję za rozmowę.

Olga Kozierowska. Twórczyni pierwszej w Polsce organizacji kompleksowo wspierającej rozwój zawodowy kobiet pod nazwą „Sukces Pisany Szminką“. Z wykształcenia jest ekonomistką. Uzyskała tytuł MIAB studiując na uczelniach w Anglii i Holandii. Laureatka wielu nagród (w tym międzynarodowych). Wybrana jako jedna z 25 liderów w programie „Młodzi Liderzy na start 25/25“ – Teraz Polska, którzy mają największą szansę uzyskać wpływ na kierunek rozwoju Polski w następnym ćwierćwieczu (maj 2014). Prywatnie matka trojga dzieci (Konstantego i bliźniaków Toli i Julka).

Dziennikarka współpracująca z wieloma redakcjami. Blogerka (www.nakawie.pl), zawsze zaciekawiona przedsiębiorczością. Autorka książki "Twarze polskiego biznesu. Rozmowy Na Kawie" z wywiadami z czołowymi twórcami polskiego biznesu. Współorganizatorka popularnonaukowej konferencji TEDxPoznań. Blisko 10 lat była zawodowo związana z instytucjami finansowymi, m.in mBank i GRENKE.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.