Teresa Mokrysz, twórczyni MOKATE: sukces nie jest dany raz na zawsze

przez  |  Brak komentarzy

Przekształciła niewielką rodzinną firmę w kawowe i herbaciane imperium oraz stworzyła jedną z najbardziej rozpoznawalnych na świecie polskich marek. Teresa Mokrysz wprowadziła Mokate do ścisłej światowej czołówki swoim segmencie rynku. Jest jedną z nielicznych kobiet wśród najbogatszych Polaków. W rozmowie opowiada o tym, jaki jest smak ryzyka i kogo zatrudni od ręki.

Joanna Rubin: Jakie Pani predyspozycje i cechy wsparły Panią w rozwijaniu firmy?

Teresa Mokrysz: W moim przypadku ważną rolę cały czas odgrywa zdolność przewidywania, upór, a nieraz także łut szczęścia. Niezwykle istotna była i nadal jest dla mnie również wiara we własne możliwości i umiejętność radzenia sobie ze strachem przed nowymi wyzwaniami. Dziś jest mi o to zdecydowanie łatwiej niż na początku drogi biznesowej.

W rozwoju firmy ogromną rolę odegrały także czynniki nie związane wprost z ekonomicznymi aspektami, czyli np. rodzina i jej codzienne wsparcie, które dodawało mi sił i motywacji do pracy.

Jak pracować, działać, w jaki sposób podejmować decyzje, aby osiągać sukcesy?

Nie ma jednej recepty na sukces zarówno życiowy, jak i zawodowy. Lubię przywoływać przy okazji takich pytań tytuł XIX wiecznego polskiego czasopisma „Powściągliwość i Praca”. W tej nazwie i odwołaniu zawiera się recepta jaką z powodzeniem stosujemy. Skuteczna w dobrych i trudnych czasach. W przypadku Mokate, źródłem sukcesu z pewnością jest też innowacyjność firmy i stawianie na jakość. Tą drogą podążamy od początku.

Jest Pani innowacyjną osobą. Jakie emocje towarzyszą osobie, która zmierza tam, gdzie nikt wcześniej nie był?

Na pewno duma, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Po prostu cieszę się i czuję się dumna z tego, że Mokate potrafi odpowiadać na zapotrzebowania konsumentów w tak wielu krajach, które przecież różnią się gustami klientów. Jeżeli ludzie chcą pić nasze kawy i herbaty, czuję ogromną satysfakcję. Mam poczucie, że udało mi się stworzyć profesjonalny zespół wspaniałych ludzi, którzy sprawiają, że odnoszenie sukcesów na arenie międzynarodowej jest możliwe.

Jak radzi sobie Pani z niepewnością, która jednak pojawia się przy podejmowaniu innowacyjnych, niestandardowych kroków?

Dziś na pewno znacznie lepiej niż kilkanaście lat temu. Myślę, że można nad tą niepewnością, przynajmniej w jakimś stopniu, nauczyć się panować. Wiadomo, że każde niestandardowe kroki niosą ze sobą pewne ryzyko. Trzeba zrobić wszystko, by to ryzyko zminimalizować i mieć pewność, że zrobiło się absolutnie wszystko, aby podjęte decyzje okazały się właściwe.

Jakie są aktualnie największe Wasze wyzwania w biznesie?

Na początku naszej działalności chcieliśmy przede wszystkim, by udało nam się utrzymać na rynku i zainteresować klientów swoimi produktami. Dziś naszymi priorytetami są: stały rozwój firmy poprzez wprowadzenie kolejnych innowacyjnych rozwiązań oraz wytwarzanie wyrobów wysokiej jakości. Dbamy również o przyjazny marketing, który uwzględnia oczekiwania i tradycyjne priorytety konsumentów. Chodzi o to, by klienci się do nas przywiązywali.

Jakie ma Pani rady dla osób, które dopiero zaczynają swój biznes? 

Przede wszystkim nie mogą się bać. Niezwykle ważna jest wiara w siebie i własne możliwości, a także umiejętność ryzykowania. Użyłam słowa umiejętność, gdyż każde ryzyko musi być poprzedzone dokładną analizą szans i możliwości, a tego trzeba się nauczyć. Tylko wtedy można ryzykować licząc, że nasze wysiłki się opłacą. Bardzo istotne są też tradycyjne, ponadczasowe wartości, takie jak szacunek do pracy i ludzi. I – choć brzmi to banalnie – potrzebny jest po prostu łut szczęścia. Bez niego nawet najlepiej zaplanowany biznes może się nie udać.

Ważna jest też inspiracja. Co Panią motywuje do nowych wyzwań?

Myślę, że dosyć przewrotnie, ale to same wyzwania motywują mnie do działania. Są tak różnorodne, ciekawe, a nieraz wręcz pasjonujące, że siłą rzeczy chcę im sprostać, chcę się z nimi zmierzyć. Niemniej jednak istotnym czynnikiem pozwalającym nie tylko zainspirować się do działania, ale także skutecznie pracować – jest odpoczynek. I choć nie mam na niego wiele czasu, to gdy już udaje mi się wygospodarować wolną chwilę dla siebie, staram się ją wykorzystać w 100 procentach.

Jakie jest Pani motto życiowe?

„Sukces nie jest dany raz na zawsze”. Trzeba o tym pamiętać i przez całe życie należy się uczyć, by pomyślność nas nie opuściła.

A model zarządzania? Który jest najbliższy Pani wartościom?

Tak naprawdę stale szukamy w Mokate kompromisu pomiędzy prawami nowoczesnego zarządzania i kierowania, a bliskością z załogą, znajomością jej życia, łatwą dostępnością dla pracowników. Jesteśmy sporą firmą, ale co ważne, od początku firmą rodzinną. Dlatego model, który jest mi najbliższy to ten, łączący niektóre aspekty działalności korporacyjnej przy jednoczesnym przywiązaniu do tradycyjnych relacji w przedsiębiorstwie.

Zapewniam, że nie jest to łatwe i stanowi ewenement w tak dużym przedsiębiorstwie. Nie rezygnuję jednak z najcenniejszych tradycji, od dawna kultywowanych. Wspólnie obchodzimy święta, staramy się pamiętać o ważnych wydarzeniach rodzinnych pracowników: chrzcinach, weselach. To są zawsze ważne dla mnie sprawy. Jestem przekonana, że również dla firmy. Taka wewnętrzna konsolidacja daje nam siłę, której nie da się przeliczyć na słupki.

To jakim jest Pani szefem?

Zdecydowanie wolę nagradzać niż karać, doceniam współdecydowanie w zespole, wysłuchuję cudzych racji, bo mogą być innowacyjne. Ogólnie, w zarządzaniu preferuję „miękkie umiejętności”, o które w moim przypadku łatwiej, bo są bardziej naturalne dla kobiety.

Osobę o jakich kompetencjach zatrudniłaby Pani od ręki, bo wie Pani, że warto mieć kogoś takiego w swoich szeregach?

Tylko taką, którą znałabym od lat. Oczywiście nie chodzi mi o znajomość w sensie towarzyskim, ale przede wszystkim o wiedzę na temat doświadczenia tej osoby, sposobu jej pracy, wizji rozwoju. Musiałabym mieć pewność, że jest to ktoś, kto będzie umiał w 100 procentach wywiązywać się z powierzonych mu obowiązków, a do tego sam wniesie jakąś wartość dodaną.

Dziękuję Pani Tereso za rozmowę.

Dziennikarka współpracująca z wieloma redakcjami. Blogerka (www.nakawie.pl), zawsze zaciekawiona przedsiębiorczością. Autorka książki "Twarze polskiego biznesu. Rozmowy Na Kawie" z wywiadami z czołowymi twórcami polskiego biznesu. Współorganizatorka popularnonaukowej konferencji TEDxPoznań. Blisko 10 lat była zawodowo związana z instytucjami finansowymi, m.in mBank i GRENKE.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.